Przeprosiny
Faceta wmurowało. Jak Boga Kocham, gościa wmurowało. Wie Pani, ja naprawdę nie chciałem. Dobrze, dobrze ja wszystko rozumiem. Mówiłam i zbierałam zakupy do reklamówki. Proszę dać mi już spokój. Faceta zamurowało. Dobrze, powiedział markotnie. A mogę się jakoś Panią przeprosić? Jakoś Pani wynagrodzić ten wypadek? Bo nie ukrywam, że jest Pani piękną kobietą. Chciałbym Panią poznać bliżej. Tutaj niedaleko jest taka przytulna kawiarenka. Może byśmy się tam wybrali. Jeżeli nie pasuje Pani dziś, to możemy umówić się na inny dzień. Mam na imię Krzysiek. To jak, zgodzisz się? Hmmm….fajnie, fajnie, tylko dlaczego on przeszedł ze mną na Ty. Przecież ja się na to wcale nie godziłam. Spojrzałam na faceta tak, że chyba się wystraszył. Tylko spuścił głowę w dół. Bardzo dziękuję panie Krzysztofie, ale nie skorzystam z zaproszenia. Mam narzeczonego. Więc z Pana propozycji nic nie będzie. Zresztą, wcale nie mam ochoty na takie spotkania. Facet spuścił głowę i już nic się nie odezwał. Przepraszam i mam nadzieję, że do zobaczenia.